Reykjavík: Tam, gdzie wybuchł kryzys finansowy

Stolicę Islandii można pokochać lub omijać, o tym co ja zrobiłam i jakie są atrakcje Reykjaviku przeczytacie artykuł pod nowym adresem bloga zzagrubychszkiel.pl

Reklamy

8 komentarzy Dodaj własny

  1. Alexis pisze:

    Elfów nie widać. Pochowały się w interiorze? 😛

    Polubione przez 1 osoba

    1. zzagrubychszkiel pisze:

      To bardzo możliwe Alexis. Nie udało nam się dotrzeć w głąb Islandii, a po drodze żaden nie wychylił się ze swojej jaskini 😉

      Polubienie

  2. Podobno nowo poznanego człowieka oceniamy w przeciągu pierwszych 7 sekund, więc patrząc z tej perspektywy 4 godziny w nowym mieście to cała wieczność 🙂 Świetny tekst, bardzo dużo się dowiedziałam.

    Polubienie

    1. Zza Grubych Szkieł pisze:

      Dziękuję ☺ i też za spostrzeżenie czasowe. W tym kontekście faktycznie 4 godziny wydają się być wiecznością

      Polubienie

  3. Ewelina Gac pisze:

    Uwielbiam ekonomiczne ciekawostki wplecione w podróże 🙂 jak zwykle u Ciebid piękne zdjęcia. Pozdrowienia

    Polubienie

    1. Zza Grubych Szkieł pisze:

      Ewelino znając Twojego bloga, tak myślałam, że ten ekonomiczny motyw może przypaść Ci do gustu 😉 Dziękuję za miłe słowa

      Polubienie

Odpowiedz na agnieszkatrolese Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s