Poznań: Przepraszam, a gdzie tu po piwo?

​Piwo nie jest kobiece. Ewentualnie niewielkie, zarabiane sokiem paniom przystoi. Piwa nie pije się w Polsce dużo. Ewentualnie do kiełbasy z grilla lub ogniska. Piwo najlepsze warzą Niemcy i Belgowie. Ewentualnie Czesi. Piwa się nie degustuje. Ewentualnie żłopie się kuflami niczym na Oktoberfest.  Bullshit! Kobiety nie są skazane na jasne lager z sokiem malinowym. Polacy…

Korynt: kanał o lazurowym kolorze

Najpierw poczułam ciepło. Odchyliłam głowę w stronę słońca. Poczułam lekkie szczypanie i delikatne mrowienie na policzkach. Poranek był przyjemny, ale już zwiastował piekielną temperaturę. Powietrze traciło z każdą minutą przyjemny, rześki ton, nabierając dusznego ciężaru, który – wiedziałam to – będzie towarzyszył nam już do końca dnia. Szybko zostawiliśmy za sobą nieduży, nieciekawy dworzec kolejowy…

Sopot: Czas zmierzwiony nad Bałtykiem

Wiatr przerzuca jedno ziarenko po drugim z prawej na lewą. Obok mojej stopy usypała się już całkiem spora górka, która z takim mozołem uformowana po chwili rozdmuchana została przez jeden mocniejszy podmuch. I nikt tego nie zauważył. Nie dlatego, że zajęci byli wszyscy wcieraniem olejków ochronnych w nagie ciała. Nie dlatego nawet, że parawany przesłoniły…

Wielkopolski Park Narodowy

Około 20 km na południe od Poznania znajduje się Jezioro Grójeckie. Jest to moje ulubione miejsce w Wielkopolskim Parku Narodowym, który ustanowiono w tym miejscu w 1957 roku. Przysłużył się do jego utworzenia profesor Uniwersytetu Poznańskiego – Adam Wodziczko, postulujący ochronę tego terenu, co nastąpiło dopiero pod koniec lat 50. XX wieku. Wielkopolski Park Narodowy…

Lanckorona: wieś stworzona dla horrorów

Mgła gęstniała. Ciężki dywan opadał coraz niżej. Chmury od paru dni nie przepuszczały słońca. Grube krople deszczu roztrzaskiwały się o drewniane poręcze. Wilgoć unosiła się w powietrzu rozciągając między drzewami firany ze strumieni deszczu. Lepkie błoto przyklejało się do podeszw butów tworząc coraz większą skorupę z ziemi, trawy i drobnych kamyczków. Dzień od nocy odróżniał…

O mnie – AKTUALIZACJA

Miło wreszcie się poznać tak trochę lepiej 😉 Serwuję krótki przerywnik w relacjach z podróży. Już jakiś czas prowadzę bloga i patrząc na stronę „O mnie” uznałam, że jest już zbyt uboga. To teraz ją podrasowałam i zdradziłam Wam sporo o sobie ➡O mnie

Sintra: Ekscentryczne pałace i tajemnicze ogrody

Krok za krokiem pięliśmy się ku górze. Droga była dobra. Co jakiś czas mijały nas małe busy. Kierowcy grzecznie pytali czy nas nie podwieźć, a my grzecznie odmawialiśmy. Zostało nam pół dnia. Wiedziałam, że wszystkiego nie zobaczę, dlatego od samego początku zrezygnowałam z biegania po Sintrze i zwiedzania po łebkach wszystkich jej cudowności a miasteczko…

Lędzin i Niechorze: Czasem słońce, czasem deszcz, czyli nasze polskie Bollywood

Zjechaliśmy z głównej drogi. Okolica wydawała się nieciekawa. Trudno było nam uwierzyć, że gdzieś tu kryje się ta popularna atrakcja turystyczna. Nawigacja wskazywała, że za 300 metrów będziemy u celu. Serio? – pomyślałam, patrząc na malutki parking przy osiedlu. Wyszliśmy i skierowaliśmy się na ścieżkę prowadzącą do Krzywego Lasu. Rozczarowałam się. Wielka atrakcja okazała się…

Islandia: mapa skarbów Południa

​Cisza sprawiła, że niemal słyszałam jak wielkie bryły lodu przesuwają się o  tysięczne milimetra. Stałam u stóp lodowca Svínafellsjökull i wpatrywałam się w jego mroźne oblicze naznaczone przez czas głębokimi bruzdami. Ciemne pęknięcia na krystalicznym tle tworzyły sieć, w którą dałam się złapać, bezwiednie, bez opamiętania, beznadziejnie zatracona w tym widoku. Lodowy pejzaż hipnotyzuje i pozostawia…

Meteory: klasztory zawieszone na skałach

Pustkowie. Na poboczu puch bawełny targany przez wiatr przewracał się raz w prawo, innym razem w lewo. Wydawał się równie co my zdezorientowany tą ogólną nicością wokół. Na kilkanaście kilometrów przed miejscowością Kastraki, bramą do Meteorów i naszym celem, nie było na drodze żadnych oznak, że jedziemy dobrze. Czarny asfalt pośrodku niczego prowadził donikąd. Presję…

Park Sołacki

Piętrowe wille z okazałymi okiennicami pysznią się dumnie na uboczu centrum miasta. Tworzą swoją małą enklawę, będąc dziś zaledwie wspomnieniem dawnej osady młyńskiej. Sołacz przez stulecia był bowiem wsią szlachecką, a dzielnica willowa, która dziś przeżywa prawdziwy renesans zaczęła kształtować się tu dopiero w końcu XIX wieku. Osią zaś tej dzielnicy, sercem willowej enklawy miał…

Sounion: Kameralna zatoczka w cieniu popularnej świątyni

Siedząc na wzniesieniu spoglądał w dół. Jego oczy zdradzały, że przeszedł więcej niż inni. Odgarnął stopą kamyki w idealnie białym kolorze. Jeden potoczył się w dół aż wreszcie spadł z klifu ginąc w lazurowych wodach Morza Egejskiego. Z wysokości ponad 60 metrów mężczyzna nie mógł dostrzec dramatu małego kamyka, nawet cichy plusk wody nie dotarł…