Coimbra: oddech historii i powiew akademickiej tradycji Portugalii

Zaskoczenie przerodziło się w irytację, gdy ze wszystkimi bagażami na plecach szliśmy pod górę. – Dasz wiarę? – zagadałam do Maćka, który niósł na plecach duży plecak z większością naszych rzeczy – Jak to możliwe, że w trzecim co do wielkości mieście w kraju nie ma przechowalni bagażu na dworcu? Byłam poirytowany, bo chodzenie z tymi wszystkimi tobołami…

Delfy: najpiękniejsze miejsce na świątynię boga piękna

Poczułam uderzenie gorąca. Fala ciepła rozeszła się po ciele od stóp w zastraszającym tempie, wieńcząc swoją ucieczkę delikatnym dreszczami przechodzącymi nieśpiesznie po karku i niknącymi we włosach tuż u podstawy czaszki. Kąpiel w gorących źródłach Termopil wydawała mi się zupełnym wariactwem przy temperaturze powietrza przekraczającej w cieniu 30 stopni Celsjusza. Dałam się jednak namówić. Gdy…

Sydney: Spacerownik po mieście (dzień 3)

Ależ ja się cieszę! Zwiedzanie (1) zoo zawsze ma w sobie ten nieodparty urok dziecięcej beztroski. Oglądanie zwierząt z różnych zakątków świata wyzwala dreszczyk emocji, a obserwowanie endemicznych gatunków australijskich to już prawdziwa rozpusta. Jasne, że ciekawiej byłoby je obejrzeć w naturze, ale jeśli nie planujesz road tripu po Australii, to ogród zoologiczny może być…

Sydney : spacerownik po mieście (dzień 2)

Pierwszy dzień zwiedzania Sydney już za nami! Och daj już spokój! Nie przesadzaj, wcale nie jest tak wcześnie. Jest już 8, a uwierz mogłam zmusić Cię do wcześniejszego wstania, bo (1) targ rybny otwierają o 7 rano każdego dnia. Wiem, wiem mogliśmy przyjść później, bo działa do 16, ale jeszcze sporo atrakcji nam zaplanowałam, więc zbieraj…

Sydney: spacerownik po mieście (dzień 1)

Chodź! Zostaw to, potem się tym zajmiesz. Chodź na spacer! Powłóczymy się trochę po Sydney. Jest niesamowite! I pomyśleć, że wszystko zaczęło się tu od grupy skazańców. Naprawdę. Właściwie to od ekspedycji Jamesa Cooka, która dotarła do Zatoki Botanicznej w 1770 roku. Choć nie, czekaj chwilę coś pomyliłam. Już pamiętam. Właściwie to pierwszy statek ze…

Australia: na własną rękę? Dasz radę!

Grunt to dobre nastawienie. Do Australii może się pojechać na własną rękę. Kraina kangurów przez długi czas była w strefie moich marzeń jednym z tych punktów odległych o lata świetlne z tą myślą „kiedyś tam polecę”. To „kiedyś” zmieniło się w „za kilka miesięcy” z kilku powodów, ale przede wszystkim dlatego, że uznałam to za…

Australia: 5 opowieści o niebiańskich plażach

Pierwsze niepokojące ukłucie poczułam już w Sydney, gdy wybraliśmy się na costalwalk z Bondi do Coogee Beach. Zignorowałam je i postanowiłam, że nie będę się nim przejmować. Objawy znów się pojawiły w drodze. Z każdym dniem czułam jak symptomy się nasilają. W połowie wyjazdu dałam za wygraną. Wiedziałam, że dalsze ignorowanie faktów byłoby zwykłym okłamywaniem…

Australia: za górami, za lasami, czyli niewymuszony urok natury

Czułam jak krzyk więźnie w gardle wstrzymany w pół drogi między zachwytem a szaleństwem. Niewybrzmiały ryk wciśnięty między struny krtani dławił i wprowadzał w stan niemej bezsilności. Wdzierający się pod powieki wiatr rozpędzał delikatnie ostatnie wspomnienia miasta, pozostawionego zaledwie 90 kilometrów za plecami. Widok rozciągających się u stóp zielonych dolin koił rozedrgane zmysły, pobudzając jednocześnie…

Brisbane: sprintem po stolicy Queensland

Wjazd nie zapowiadał nic ciekawego na pewno nic ciekawszego od tego co widziałam, więc początkowo nawet się nie przejęłam, że w Brisbane spędzimy niecałą dobę. To ponoć trzecie pod względem wielkości miasto w Australii. Początki miało…cóż nie bardziej różowe niż Sydney. Nad pobliską Moreton Bay założona została osada skazańców. Pierwsza grupa zesłańców dotarła tu z…

10 rzeczy, które warto zrobić w Australii

Każdy kto odwiedza Australię robi to na swój sposób. Uwielbiam miasta, ale po prostu głupio byłoby zostać tylko w Sydney i nie wyściubić nosa. Dlatego pojechaliśmy do Brisbane i z powrotem. Na tyle starczyło nam czasu, bo tu odległości są gigantyczne. Co bym powtórzyła i poleciła Wam? Zdradzam właśnie w tym poście, który potraktujcie jako…