Tleń: Odetchnąć pełną piersią

Słońce przesuwało się łagodnie w swoim popołudniowym rytmie. Promienie opadały na bór z dostojnym wdziękiem późnego lata. Przebijając się przez miejscami grubą, miejscami ledwie dostrzegalną szatę liści między gałęziami drzew tworzyły na ścieżce mozaikę z cieni i światła. Migocząca tym rytmem półtonów droga przez las wydawała się falować i żyć własnym życiem. Stawiając kolejne kroki…

Ateny: gdzie na plażę?

Stolica Grecji nie jest nadmorskim kurortem. Po pierwsze dlatego, że jest to duże i niezbyt piękne miasto, choć kryje wiele pięknych miejsc o czym już Wam opowiadałam. Po drugie dlatego, że Ateny nie leżą nad morzem. Miasto oddalone jest od linii brzegowej o około 10 km. Nie oznacza to jednak, że nie da się korzystać…

Barcelona: atrakcje popularne vs. atrakcje poza szlakiem

Od pierwszego spojrzenia Barcelona mi się spodobała. Ciekawa architektura, ciągnące się kilometrami plaże, góry na widnokręgu i słoneczna pogoda sprawiły, że dałam się zauroczyć. Miasto okazało się jeszcze bardziej pociągające, gdy zaczęliśmy odkrywać jego wdzięki, odwiedzając najpopularniejsze atrakcje, jak i te mniej znane i często pomijane, nie zawsze jednak gorsze. Właśnie nad tym myśląc wpadłam…

Ateny: Perły w brudzie

– Gdy taksówkarz przywiózł mnie pierwszy raz do centrum , to myślałem, że mnie oszukał i zawiózł do slumsów. – opowiadał nam Robert, który w Atenach mieszka od 20 lat, umilając swoimi zadziwiającymi historiami czas, podczas, gdy próbowaliśmy się przebić autem przez popołudniowe korki miasta – dopiero kiedy się odwróciłem i zobaczyłem Akropol uwierzyłem, że…

Coimbra: oddech historii i powiew akademickiej tradycji Portugalii

Zaskoczenie przerodziło się w irytację, gdy ze wszystkimi bagażami na plecach szliśmy pod górę. – Dasz wiarę? – zagadałam do Maćka, który niósł na plecach duży plecak z większością naszych rzeczy – Jak to możliwe, że w trzecim co do wielkości mieście w kraju nie ma przechowalni bagażu na dworcu? Byłam poirytowany, bo chodzenie z tymi wszystkimi tobołami…

Delfy: najpiękniejsze miejsce na świątynię boga piękna

Poczułam uderzenie gorąca. Fala ciepła rozeszła się po ciele od stóp w zastraszającym tempie, wieńcząc swoją ucieczkę delikatnym dreszczami przechodzącymi nieśpiesznie po karku i niknącymi we włosach tuż u podstawy czaszki. Kąpiel w gorących źródłach Termopil wydawała mi się zupełnym wariactwem przy temperaturze powietrza przekraczającej w cieniu 30 stopni Celsjusza. Dałam się jednak namówić. Gdy…

Sydney: Spacerownik po mieście (dzień 3)

Ależ ja się cieszę! Zwiedzanie (1) zoo zawsze ma w sobie ten nieodparty urok dziecięcej beztroski. Oglądanie zwierząt z różnych zakątków świata wyzwala dreszczyk emocji, a obserwowanie endemicznych gatunków australijskich to już prawdziwa rozpusta. Jasne, że ciekawiej byłoby je obejrzeć w naturze, ale jeśli nie planujesz road tripu po Australii, to ogród zoologiczny może być…

Sydney : spacerownik po mieście (dzień 2)

Pierwszy dzień zwiedzania Sydney już za nami! Och daj już spokój! Nie przesadzaj, wcale nie jest tak wcześnie. Jest już 8, a uwierz mogłam zmusić Cię do wcześniejszego wstania, bo (1) targ rybny otwierają o 7 rano każdego dnia. Wiem, wiem mogliśmy przyjść później, bo działa do 16, ale jeszcze sporo atrakcji nam zaplanowałam, więc zbieraj…

Sydney: spacerownik po mieście (dzień 1)

Chodź! Zostaw to, potem się tym zajmiesz. Chodź na spacer! Powłóczymy się trochę po Sydney. Jest niesamowite! I pomyśleć, że wszystko zaczęło się tu od grupy skazańców. Naprawdę. Właściwie to od ekspedycji Jamesa Cooka, która dotarła do Zatoki Botanicznej w 1770 roku. Choć nie, czekaj chwilę coś pomyliłam. Już pamiętam. Właściwie to pierwszy statek ze…

Australia: na własną rękę? Dasz radę!

Grunt to dobre nastawienie. Do Australii może się pojechać na własną rękę. Kraina kangurów przez długi czas była w strefie moich marzeń jednym z tych punktów odległych o lata świetlne z tą myślą „kiedyś tam polecę”. To „kiedyś” zmieniło się w „za kilka miesięcy” z kilku powodów, ale przede wszystkim dlatego, że uznałam to za…